Ku gwiazdom

czyli w poszukiwaniu sensu Siedzieliśmy z Korneliuszem i Bożydarem w Pijalni Sztuk popijając leniwie grzane wino. Z głośników płynęło So What Milesa Davisa, było błogo, nie rozmawialiśmy o niczym rozkoszując się jazzem i winem. Za barem nie było pani Lodzi, tylko Albert d’Autevielle krzątał się pomiędzy barem a kuchnią, nieco naruszając wspomniany błogostan. Wtem do […]

Śnij dalej

czyli Pył i wiatr   Gdy dotarłem do Pijalni Sztuk Albert d’Autevielle walcząc z porywistym wiatrem odśnieżał taras lokalu nie kryjąc niezadowolenia z faktu wykonywania tej czynności. Na moje powitanie, nie przerywając pracy, oburknął tylko coś w bliżej nieokreślonym języku. Wewnątrz atmosfera też była raczej nieszczególna. Smutek i melancholia jakaś nie wiadomo skąd. Depresja, chandra […]

Dlaczego nie warto sprzedawać roweru

czyli Pozwólcie się ponieść   – Na pohybel handlarzom rowerów! – Prawie krzycząc wpadł do Pijalni Sztuk Korneliusz. Kłoss – Przeniczny zresztą. Przez „rz”. – Nie sprzedam mojego roweru za żadne pieniądze już! -A czemuż to, przyjacielu? – zapytałem – Sam mówiłeś, że to cenny i wyjątkowy, niespotykany już egzemplarz. Że nie wspomnę o jakości […]

Rock’n'roll, kiszona kapusta i stereotypy

czyli Wszystko to, o co chciałeś spytać Rycha, ale trochę się bałeś Była niedziela. Siedzieliśmy w Pijalni Sztuk słuchając tych gorszych płyt Black Sabbath, bo tymi lepszymi każdy potrafi się zachwycać, a koncert w Łodzi tuż, tuż. Byliśmy w połowie „Technical Ecstasy”, pani Lodzia w połowie kolejnej opery mydlanej z telewizorka pod barem, a dziwny […]

Emeryci w camperach czyli…

takie rzeczy tylko w USA – Jak pójdę na emeryturę to kupię sobie campera  –  ni stąd ni zowąd wypalił Herman B. pomiędzy „Heavy Load” a „Mr. Big”  wiadomej płyty sączącej się z gramofonu  –  ale takiego amerykańskiego; Winnebago albo Beaver’a. – A kiedy na emeryturę pójdziesz, ty pracoholiku? – zdziwił się Korneliusz  znad szklaneczki […]

Perfect Strangers?

  Doskonali – to prawda, ale już nie tacy znowu obcy. Deep Purple oczywiście, drogi Czytelniku ewentualny. Biografia „Deep Purple – Smoke On The Water. Opowieść o dobrych nieznajomych” Dave’a Thomsona rok po roku, a nawet miesiąc po miesiącu opisuje dzieje tego zzznamienitego, zzznakomitego i zzzwaśnionego bandu, którego niekończące się kolejne składy oznaczane są jak […]

Jakie pomarańcze są nie każdy widzi cz.2

czyli Rysioman For All Jeśli nie Czytałeś, część 1 tutaj Strona B scena 4 Na schodach opuszczonej i zapomnianej świątyni siedzą znani nam Łysy Orator w starożytnej todze oraz Elegancki w tweedowej marynarce pod muszką. – Myślisz, że na pewno będzie tędy przechodził? – niepokoi się Łysy i nerwowo gładzi skórę głowy  - Przecież użyliśmy […]

Scutum Crux – The Second Sun (2013)

Paradoksalnie, w gromniczną niedzielę dopadły mnie transcendentalne dźwięki londyńskich black metalowców ze Scutum Crux. Zespołu o polskich korzeniach. Płytę – The Second Sun, inspirowaną jak sądzę, m.in. kosmologią i wierzeniami starożytnych Sumerów rozpoczyna niezwykle klimatyczny, w całości elektroniczny „Reign Of Apzu” wprowadzając słuchacza w kosmiczno – metafizyczny klimat całości. Zresztą elementy wzięte żywcem z tradycji […]

Jakie pomarańcze są nie każdy widzi

czyli nieautoryzowana historia Rysiomana Część 1 Stało się to, na co szczerze mówiąc nie liczyłem i w co nie do końca wierzyłem. Mania Rysia nagrała profesjonalne demo i wydała w przyzwoity sposób. Nawiasem mówiąc nie cierpię słowa: „profesjonalizm” w odniesieniu do jakiekolwiek sztuki, a komentarz typu „profeska” brzmi jak obelga. Bo w końcu to artyści, […]

Меня зовут Смолин. Василий Смолин.

Na niektórych nonsensownych portalach internetowych można podobno zostać oświeconym, że „Rosja to nie kraj, to stan umysłu”. Przeczytawszy „Antykwariusza” Aleksandra Buszkowa muszę niechętnie i z obrzydzeniem przyznać, że coś w tym jest. Zakamarki rosyjskiej duszy są, przynajmniej dla mnie, nieprzeniknione, a kraj gdzie nawet luksus i przepych wydają się lekko siermiężne jest chwilami bardziej egzotyczny […]